Kategoria: Bez kategorii

mar 25

Jak dbać o układ hamulcowy?

Ostatnio przytrafiło mi się że przewód hamulcowy mi pękł i nie miałem hamulcy na drodze, tutaj opiszę jak o nie dbać:

Auto, które do prędkości 100 km/h przyspiesza w czasie 10 sekund, w sytuacji awaryjnego hamowania powinno tę prędkość wytracić w ciągu nieco ponad 3 sekund. Jednak żeby hamulce działały prawidłowo, muszą być w idealnym stanie technicznym. Feu Vert, firma specjalizująca się w naprawach samochodów, opracowała 5 zasad prawidłowej eksploatacji hamulców w samochodzie.

1. Nie czekaj aż drobna usterka układu hamulcowego spowoduje większą awarię systemu

Jeśli układ hamulcowy w Twoim samochodzie przestaje działać prawidłowo natychmiast udaj się do warsztatu. Nie czekaj, aż elementy zużyją się do końca. Każdy zepsuty element wpływa na długość drogi hamowania i Twoje bezpieczeństwo.

2. Nie oszczędzaj na częściach

Dopytaj jakich producentów części będą zamontowane. Niska cena i zastosowanie najtańszych zamienników nie gwarantują takiej trwałości i skuteczności jak produkty renomowanych producentów.

3. Zwróć uwagę na dokładność mechaników

Dobry warsztat dba o jakość zleconej pracy. Wymiana tarcz i klocków wiąże się z dokładnym oczyszczeniem piasty, zacisku i prowadnic. Bez tego nawet najlepsze elementy mogą się przedwcześnie zużyć. Upewnij się, że mechanik o tym pamięta.

4. Zakup dobry zestaw montażowy

Nie oszczędzaj na tzw. zestawach montażowych składających się z nowych zawleczek, prowadnic i sprężynek. Zastosowanie starych części bywa przyczyną np. drgań czy hałasów.

5. Tarcze hamulcowe wymieniaj parami

Zgodnie z powszechną zasadą, tarcze hamulcowe zawsze wymieniamy parami. Powinno się je wymieniać, jak tylko osiągną minimalną grubość określoną przez producenta wraz z klockami hamulcowymi. Wszystkie elementy muszą mieć takie same parametry.

„Na wymianę elementów układu hamulcowego przeciętny użytkownik zwykle decyduje się kiedy pojawiają się niepokojące dźwięki lub zapala się kontrolka na desce rozdzielczej. Klocki i tarcze hamulcowe to obok filtrów oleju i powietrza najczęściej wymieniane elementy eksploatacyjne samochodu. Od jakości pracy mechanika zależy nasze bezpieczeństwo. Bardzo duże znaczenie ma nie tylko zastosowanie części o odpowiednich parametrach, ale również wykonywanie wszelkich prac zgodnie z technologią zalecaną przez producenta pojazdu“ – mówi Andrzej Świątkowski, Kierownik Centrum Obsługi Samochodów w firmie Feu Vert.

Źródło: Materiały prasowe Feu Vert

komentarzy:
0

sie 25

Jak dobrać lakier do auta?

Porysowane drzwi, rdza pożerająca progi albo klapę bagażnika? Nie wystarczy zabezpieczyć przed rdzą. Żeby samochód nie straszył swoim wyglądem, warto pomalować uszkodzenia. Niestety wybór lakieru metodą „na oko” jest wybitnie mało skuteczny.

Nawet jeśli znasz numer albo nazwę lakieru, niewiele ci to pomoże. Lakier po roku lub dwóch jest już wyraźnie wyblakły, więc jeśli domalujesz cokolwiek oryginalnym kolorem, i tak będzie widać różnicę. Może nie będzie ona raziła w oczy, ale na pewno będzie widać, który lakier został położony później. Najlepszym sposobem dobierania lakieru jest wizyta w lakierni z przynajmniej fragmentem oryginalnej powłoki. Komputerowe systemy doboru koloru są w stanie odtworzyć praktycznie dowolny kolor, jednak muszą najpier otrzymać wzorzec. Zresztą, nawet wprawny lakiernik wymiesza różne farby i uzyska odcień inny tylko w takim stopniu, że jedynie komputer odczyta różnicę.

Niestety, wizyta w lakierni to nie koniec, bo nawet jeśli dobierzesz lakier, jego odcień może też zależeć w niewielkim stopniu od warunków, w jakich będziesz go nakładał. Od razu powiedzmy to jasno – garaż jest do tego celu miejscem beznadziejnym. Zapylony, często ciemny, źle wietrzony nie umożliwia prawidłowego nałożenia lakieru. Jeśli masz do pomalowania tylko jakąś określoną część, najlepiej będzie ją zdemontować, przygotować do lakierowania i odstawić do lakierni w całości. To co prawda podniesie koszt malowania, ale jeśli zależy ci na efekcie, to lepszego rozwiązania znaleźć się nie da. Możesz też zapewne umówić się z lakiernikiem, że to on sobie przygotuje powierzchnię do nałożenia lakieru, ale wtedy zapłacisz jeszcze więcej, a efektu w ten sposób już i tak nie poprawisz. Samo dobranie lakieru do auta do nie wszystko – trzeba jeszcze je umiejętnie pokryć tym lakierem.

komentarzy:
0

maj 11

Nowe oznaczenie na prawie jazdy: co oznacza kod 69?

Od 15 maja 2015 roku, na unijnych prawach jazdy, będzie mogło pojawić się oznaczenie “69″. Co będzie oznaczało i jakie ma mieć konsekwencje?

Kod ten ma związek z kierującymi, którzy mieli problemy z prowadzeniem pojazdu pod wpływem alkoholu. Poprzez te cyfry, kontrolujący funkcjonariusz będzie wiedział, że w pojeździe powinien znajdować się tzw. alkolock czyli blokada uniemożliwiająca włączenie zapłonu jeżeli kierujący jest pod wpływem alkoholu.

Kod ten nie jest obowiązkowym oznaczeniem w całej Unii Europejskiej. Pojawi się jedynie w tych krajach, które będą chciały ten kod wprowadzić. Możliwe, że pojawi się on w Polsce, bowiem od 17 maja zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące m.in. kierowców, którzy odzyskają prawo jazdy po jeździe pod wpływem alkoholu.

komentarzy:
0

maj 11

Od 15 maja nowe zasady przewożenia dzieci w aucie! 150 cm wzrostu bez fotelika

Nowelizacja Prawa o ruchu drogowym wprowadza od dnia 15 maja nowe zasady dotyczące przewożenia dzieci w samochodzie. Ustawa podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, przewiduje m.in., że w fotelikach powinny podróżować dzieci, które mają mniej niż 150 cm wzrostu.

Nowelizacja przygotowana przez resort infrastruktury zakłada, że obowiązek przewożenia dziecka w foteliku bezpieczeństwa będzie zależeć tylko od jego wzrostu. Dotychczas obowiązywała granica wieku 12 lat albo wzrostu 150 cm. Nowela zniosła granicę wieku. Przyjęto więc, że dziecko, które przekroczy granicę 150 cm, będzie mogło jeździć bez fotelika.

Ze wzrostem dziecka związane są jeszcze dwa zapisy. Dziecko o wzroście przekraczającym 150 cm będzie mogło już podróżować na pierwszym siedzeniu auta bez specjalnego fotelika. Kolejny zapis dopuszcza możliwość przewożenia na tylnym siedzeniu bez fotelika dzieci, które mierzą minimum 135 cm, ale warunkiem jest zapięcie dziecku pasów.

Zgodnie z nowelą, zakazane będzie przewożenie dzieci do lat 3 pojazdami niewyposażonymi w pasy bezpieczeństwa. Prawo zezwalać będzie teraz natomiast na przewożenie trzeciego dziecka na tylnej kanapie w środkowym miejscu, w autach nie przystosowanych do montażu trzeciego fotelika. Warunkiem jest wiek powyżej 3 lat i zapięcie pasami bezpieczeństwa. Pozostała dwójka dzieci musi jednak znajdować się w prawidłowo zainstalowanych fotelikach bezpieczeństwa.

Za przewożenie dzieci bez fotelika grozi mandat w wysokości 150 zł i 6 punktów karnych.

Zwolnienie z zapinania pasów
Wiadomo konkretnie, kto będzie zwolniony z obowiązku stosowania pasów bezpieczeństwa. Zezwolenie dotyczy: kobiet w ciąży, zespoły medyczne, taksówkarzy, instruktorów lub egzaminatorów szkolących przyszłych kierowców, funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu i Żandarmerii Wojskowej. Również osoby posiadające odpowiednie zaświadczenia lekarskie nie będą musiały zapinać pasó

komentarzy:
0

maj 11

8 błędów przy kupowaniu używanego samochodu

Decyzja zapadła – kupujemy samochód! Pełni nadziei i entuzjazmu zasiadamy przed komputerem do poszukiwania ciekawych ogłoszeń. Niestety popełniamy przy tym mnóstwo błędów. Oto najważniejsze z nich.

1. Polowanie na superokazje
Wiadomo, że każdy ich szuka. Samochód ma być używany, ale nie bardzo, piękny, sprawny i do tego tani. Jak pokazują badania przeprowadzone przez TNS Polska, niska cena auta jest decydująca dla 46 proc. z nas. Superokazji jest jednak pewnie mniej niż trafień w totolotku. Jeśli więc widzimy ogłoszenie o sprzedaży świetnego pojazdu w niskiej cenie, wypijmy szklankę zimnej wody i zapytajmy: dlaczego właściciel pozbywa się samochodu za tak małe pieniądze? Często, niestety, chodzi o ukrytą wadę, i to solidną, dobrze zamaskowaną “odpicowaniem” auta. Koniecznie sprawdźmy taki wóz w warsztacie, zanim go kupimy.

2. Szwagier jako ekspert
Ten “szwagier” to postać umowna, równie dobrze może nim być np. wuj, siostrzeniec, sąsiad, kolega z pracy, którzy kupowali już kilka samochodów, więc na pewno dobrze się na tym znają. Badania pokazują, że tak postępuje aż 53 proc. z nas! Tymczasem planując zakup samochodu, musimy zasięgnąć opinii prawdziwego fachowca, np. umówmy się na przegląd pojazdu w serwisie. W 9 na 10 przypadków koszt takiego badania (100-300 zł) się opłaci, bo ekspert wykryje chociażby wszystkie naprawy po stłuczkach i wypadkach.

3. Bez jazdy próbnej
Badania TNS Polska pokazują, że aż 54 proc. z nas kupuje samochód bez wykonania jazdy próbnej. To bardzo poważny błąd. Minimalny czas zapoznawania się z pojazdem nie powinien być krótszy niż pół godziny. Posłuchajmy silnika, sprawdźmy, jak działa skrzynia biegów, jak zachowuje się zawieszenie, kiedy z gładkiego asfaltu zjedziemy na drogę bardziej wyboistą. I sprawdźmy, jak to auto nam pasuje.

4. Książka serwisowa nieważna
Tylko 37 proc. z nas, kupując używane auto, przegląda jego książkę serwisową. Tymczasem z książki serwisowej dowiemy się nie tylko, na jakie dolegliwości cierpiał wybrany przez nas pojazd, lecz także przez jakich “doktorów” był leczony – czy były to np. serwisy autoryzowane. Dowiemy się też, czy właściciel dbał o samochód, czy tylko wlewał do niego paliwo i jeździł. Wystarczy spojrzeć na rytm okresowych przeglądów. Uwaga: brak książki serwisowej to dla nas sygnał, żeby uważać i zastanowić się, czy nie poszukać innego pojazdu.

5. Kradziony? Niemożliwe
Sprzedający wygląda na uczciwego, ale jeśli auto jest kradzione, to grożą nam poważne konsekwencje. Nie tylko stracimy auto, może też się zdarzyć, że prokurator postawi nam zarzut paserstwa. Tymczasem jedynie 12 proc. z nas sprawdza kupowane auto pod tym kątem. A wystarczy zapytać o to na komendzie – policja ma rejestr pojazdów kradzionych. Centralna Informacja o Zastawach Rejestrowych odpowie zaś nam, czy pojazd nie ma aby współwłaścicieli i czy nie jest obciążony jako zastaw.

6. Najważniejszy mały przebieg
To zadziwiające, jak łatwo dajemy się nabrać na oferty samochodów z małym przebiegiem. Aż 75 proc. z nas koniecznie oczekuje tego od kupowanego samochodu! A to najpowszechniejsze z oszustw przy handlu używanymi pojazdami, zwłaszcza zza granicy. Historia o starszej pani, która jeździła samochodem tylko z garażu do sklepu i z powrotem, więc 12-letnie auto ma tylko 22 tys. km na liczniku, może być prawdziwa, ale zdarza się to niezwykle rzadko. Prywatny użytkownik przejeżdża średnio 15-20 tys. km w ciągu roku. Pojazdy firmowe często mają ponad 100 tys. km. Jeśli licznik pokazuje inaczej, najpewniej został przekręcony.

7. Numer VIN? A co to jest?
VIN to skrót od Vehicle Identification Number. Zapisany w dowodzie rejestracyjnym i na tabliczce znamionowej samochodu jest uniwersalną wizytówką pojazdu. Na podstawie 17 znaków, z których się składa, można określić nie tylko markę, typ i rok produkcji, lecz także jego model, przebieg, liczbę wypadków, w których uczestniczył, liczbę napraw serwisowych – całą historię pojazdu. Wszystko zarejestrowane jest w bazie Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Nadzoru Transportu. Tymczasem aż 55 proc. z nas w ogóle nie jest zainteresowanych tym numerem.

8. Komis na pewno działa legalnie
Nie zawsze sprzedającym jest osoba prywatna, bywają nim także komis lub firma handlująca autami. Wtedy trzeba sprawdzić jej wiarygodność. Podstawowe dane znajdziemy w Krajowym Rejestrze Sądowym. Na niejednym forum w Internecie można też znaleźć interesujące wiadomości o kontrahencie.
Zanim kupisz auto…

Radzi Paulina Kubiak, ekspert serwisu ogłoszeń motoryzacyjnych otoMoto.pl

Najczęstszy i powszechny błąd przy zakupie używanego samochodu to kupowanie bez sprawdzenia, na słowo sprzedającego lub pośrednika, że “będzie pan zadowolony, wszystko jest OK”. Czasem trudno uwierzyć w rozmiary ludzkiej naiwności. Tymczasem zakup samochodu to sprawa poważna i zwykle związana z dużymi wydatkami. Nie będę nikogo namawiała, by innym nie wierzył, ale wierząc, niech sam sprawdzi. A więc nie kupujmy samochodu bez dokładnego obejrzenia. Nie wpłacajmy zaliczek przed podpisaniem umowy. Nie nośmy gotówki ze sobą. I policzmy dokładnie, wziąwszy pod uwagę wszystkie elementy, ile naprawdę ten samochód będzie nas kosztował.

komentarzy:
0

mar 16

Ile koni ma Twój wóz

Poniżej przedstawiam wyniki ankiety pt. „Ile koni mechanicznych ma Twój samochód”. W ankiecie wzięło udział ponad 7000 kierowców więc myślę, że jest to próba słusznych rozmiarów i można na jej podstawie wyciągnąć pewne wnioski. Niniejszym chciałbym zachęcić czytelników do komentowania.

http://www.technikajazdy.info/wp-content/uploads/2008/12/wykres_konie_mechaniczne_ankieta.jpg

Mój wniosek jest jeden: mimo wszystko jeździmy samochodami z małymi silnikami. Ankietę wygrały aut o mocy od 76-110 koni mechanicznych, czyli typowe miejskie autka. Każdy kto jeździ po polskich drogach nie tylko w mieście bardzo szybko uzmysławia sobie, że aby czuć się bezpiecznie przy wyprzedzaniu dobrze jest mieć co najmniej 140 KM pod maską.

komentarzy:
0

mar 16

Ciekawe i śmieszne cytaty motoryzacyjne

Zapewne wielu z Was nie ogranicza swojej motoryzacyjnej przygody. W polskim internecie roi się od wszelkiego rodzaju for internetowych dotyczących konkretnych marek samochodów lub tuningu.

Każdy kto kiedykolwiek miał do czynienia z forami internetowymi wie, że jednym z lepszych sposobów na wyróżnienie sie z tłumu jest umieszczenie pod każdym postem krótkiego – najlepiej humorystycznego – aforyzmu na jakiś temat. A jaki może być to temat na forum motoryzacyjnym? Tylko jeden…

Zapraszam do zapoznania się z cytatami motoryzacyjnymi poniżej i zachęcam do dodawania własnych przy użyciu komentarzy. Większość umieszczonych tutaj cytatów została przetłumaczona z języka angielskiego.

„Z jaką maksymalną prędkością można przejechać ten zakręt? Z każdą…”
(Sobiesław Zasada w odpowiedzi na pytanie pewnej kobiety)

„Nadsterowność wzbudza strach w pasażerach. Podsterowność – w kierowcy”
(Anonim)

„Gdyby Bóg lubił przedni napęd chodzilibyśmy na rękach”
(Anonim)

„Żaden mężczyzna nie przyzna się, że jest kiepskim kochankiem lub kierowcą”
(Anonim)

„Jeżeli wszystko jest pod kontrolą jedziesz zbyt wolno”
(Sir Stirling Moss)

„Proste są dla szybkich samochodów. Zakręty – dla szybkich kierowców”
(ś.p. Colin McRae)

„Nie jeździj szybciej niż lata Twój Anioł Stróż”
(Anonim)

„Jeżeli Twoja żona chce się nauczyć jeździć samochodem nie stawaj jej na drodze”
(Sam Levinson)

„Tak wielu przechodniów, tak mało czasu…”
(Robin Williams)

„Czasami jesteś szybą, a czasami muchą…”
(Price Cobb)

„Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec”
(George Carlin)

„Musiałem przestać jeździć samochodem. Oponom zakręciło się w głowie”
(Adam Wright)

„Co się stanie gdy jadąc z prędkością światła włączysz przednie reflektory?”
(Anonim)

komentarzy:
0

gru 14

Historia motoryzacji

1764 r. – pierwszy pojazd napędzany silnikiem dwucylindrowym parowym przeznaczony do ciągnięcia przedmiotów
1802 r. – pierwsza lokomotywa drogowa
1827 r. – pierwszy pojazd parowy do komunikacji pasażerskiej
1884 r. – został zbudowany pierwszy pojazd benzynowy



komentarzy:
0

gru 14

Historia motoryzacji w Polsce (1900-1939)

Początki motoryzacji sięgają okresu sprzed I wojny światowej. W Warszawie w przededniu wybuchu wojny było zarejestrowanych 400 samochodów. Między poszczególnymi zaborami wyraźne były różnice w jakości dróg, jak i w zasadach ruchu drogowego (przykładowo w Austro-Węgrzech obowiązywał ruch lewostronny).

W 1924 było w Polsce 7500 samochodów, w 1927 16 000, w 1929 29 423, w 1931 27 000, w 1935 24 821. W okresie międzywojennym liczba automobilów w Polsce wzrosła do ponad 40 000, co jednak nadal stawiało Polskę na dalekiej pozycji pod względem ilości samochodów (należy pamiętać, że wówczas około 70% wszystkich samochodów na świecie znajdowało się w USA). Na przeszkodzie rozwojowi motoryzacji stała bardzo słaba jakość ówczesnych dróg, jak też mała zamożność społeczeństwa. Zaczęła się rozwijać komunikacja autobusowa, jednak kryzys gospodarczy w latach 1929-1935 spowodował pewien regres w motoryzacji, przykładem tego zjawiska może być liczba taksówek, która przed wybuchem II wojny światowej nie zdołała przekroczyć stanu z roku 1929.

W drugiej połowie lat dwudziestych wprowadzono w Warszawie sygnalizację świetlną, a w pewnym momencie liczba aut w stolicy osiągnęła liczbę 3500. Znaki drogowe w Polsce pojawiły się w 1927, jednak prawidłowa jazda była wówczas egzekwowana jedynie w obrębie miast. Pierwsze stacje benzynowe w Polsce (zwane pompami) pojawiły się w 1924 w Warszawie (wcześniej benzynę kupowało się w aptekach i składach chemicznych). Na słabo zaludnionych, wielkich obszarach Kresów jeszcze w latach 30. rzadka sieć stacji benzynowych uniemożliwiała normalne korzystanie z samochodu.

komentarzy:
0

gru 14

Ogólnie o motoryzacji

Motoryzacja – całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napędzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniej infrastruktury (sieci dróg, stacji benzynowych, warsztatów naprawczych, miejsc parkingowych oraz garażowych).

Podstawowym problemem motoryzacji jest zapewnienie bezpieczeństwa ruchu drogowego (zasady ruchu na drogach, dbanie o sprawność techniczną pojazdu, oznakowanie dróg itp.) Motoryzacja ma duże znaczenie gospodarcze (transport) i inne.

Rozwój motoryzacji przyczynił się do znaczących zmian funkcjonowania transportu drogowego i powstania społeczeństwa mobilnego.

komentarzy:
0